Alergia

Facet był niezwykle konkretny. Bez cienia zażenowania czy jakiegokolwiek wstydu przedstawił mi swoje postulaty, omówił potrzeby i zaproponował korzystne rozwiązania. Nie mogłem się nie zgodzić, choć przez moment czułem się jak zdrajca, który bez chwili zastanowienia robi coś, czego być może będzie się do końca życia wstydził, a czego mu ta druga strona nigdy nie wybaczy. Ale postanowiłem o tym nie myśleć. Wmówiłem sobie, że Meci będzie z tym człowiekiem znacznie lepiej niż ze mną. Uwierzyłem w to. A kiedy wychodzili, poszedłem do łazienki, żeby jej nie widzieć. Potem mój dom był znów wolny.
Dwa dni później w moim wolnym domu znalazła się nowa lokatorka. Uwielbiam to uczucie, kiedy otwierają się przede mną możliwości odkrywania zakamarków ciała i duszy nowej istoty. Ta z pewnością nie będzie mi obżerać radyjka, tak myślę, ale przekonam się o tym dopiero dzisiejszej nocy, kiedy wylądujemy po raz pierwszy w łóżku.
Beata, którą na podobieństwo poprzedniczki nazwałem Becią, była piękna, po prostu zjawiskowo piękna, jej jasne loki podniecały mnie do tego stopnia, że ledwo mogłem usiedzieć przy oglądaniu „Wiadomości”. Udawałem, że patrzę na ekran, a w rzeczywistości zerkałem na nią, ona w sumie też zerkała na mnie i udawała, że wcale się nie uśmiecha. Jak na kogoś z patologicznej rodziny, to była w bardzo dobrym humorze, co tylko mogło dobrze wróżyć naszemu rodzącemu się właśnie związkowi.
Dotrwałem do końca „Wiadomości”, z których nie zapamiętałem ani jednego słowa, po czym przygotowałem kolację. Becia nie zjadła wiele, więc jeśli utrzyma tak niski poziom konsumpcji, oszczędzę na produktach spożywczych i nie będę musiał zbyt często pojawiać się w miejscowym centrum handlowym. Same plusy, wszystko na tak, wszystko piękne i malowane w jasnych, optymistycznych barwach. Czego więcej chcieć? Toż to esencja przyziemnego, ludzkiego szczęścia, po którym ciało trafi do ziemi, lecz duch uleci ku górze, ku świetlistym istotom pielęgnującym swój żywot wieczny w raju.