Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Trener nowych czasów

Walka z systemem, czyli czasem trzeba...

11 maja 2017

W większości przypadków cały proces przebiega tak: ktoś chce się uczyć języka, więc zasięga informacji, dowiaduje się, czego może...

Ten pierwszy krok, czyli jak się wziąć do działania

4 czerwca 2014, komentarze (5)

Ptasie rozpoczęcie podróży

Jak to mówią, każda podróż – życiowa, zawodowa czy choćby wakacyjna - rozpoczyna się od wykonania pierwszego kroku. Trudno odmówić temu stwierdzeniu logiki. No bo jak tu mówić o podróży, skoro stoi się w miejscu? Chyba się nie da. Albo o czymś tutaj nie wiem.

Albo te ptaki. Siedem ptaków siedzi na dachu i nagle jeden zdecydował się odlecieć. Pytanie: ile ptaków pozostało na dachu? Banalne zadanie, matematyka na poziomie podstawówki, jednak wynik może zaskakiwać. Otóż na dachu nadal pozostało siedem ptaków, bo ten jeden zaledwie podjął decyzję, ale nie przeszedł do działania. A to spora różnica.

Te ciągłe plany

Z pewnością każdy z nas – jako trener, uczestnik zajęć, partner, nauczyciel czy coach - styka się z ludźmi, którzy mają wielkie plany, nawet nieźle sprecyzowane, jednak plany te pozostają tylko i wyłącznie planami, bo brakuje tego zasadniczego czegoś: rozpoczęcia działania. A to nie takie trudne.

Bywa oczywiście tak, że się nie chce. Nie chce się wsiąść na rower i zrobić parę kilometrów, nie chce się czegoś przeczytać. Trzeba się zmusić. A potem okazuje się, że przejażdżka była olśniewająco zachwycająca, mięśnie odżyły i pobudziły do działania mózg, a w efekcie przeczytało się nie jedną cienką i łatwą książkę, a dwie grube i trudniejsze.

Rozruch i energia

Pierwszy krok daje energię – w aspekcie fizycznym kinetyczną, w aspekcie mentalnym w sumie też – dzięki której nabieramy rozpędu. A obiekt rozpędzony łatwiej pokonuje ewentualne wzniesienia, które pojawiają się na trasie. W pewnym sensie zgodnie z powiedzeniem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia albo że trening czyni mistrza albo co tam jeszcze się komu przypomni.

Jednak zanim do tego dojdzie, niektórzy potrzebują czegoś na rozruch: pobudzenia, bodźca czy zwykłego kopniaka, żeby ten pierwszy krok wykonać. Zastanów się: ile razy w życiu inspirowałeś kogoś do zrobienia czegoś, przed czym tak długo się ociągał?

Zainspirować do pierwszego kroku

Trener Nowych Czasów ma przed sobą niezwykle trudne zadanie: musi umieć inspirować tych, z którymi się spotyka na swej zawodowej (i pewnie też prywatnej) drodze. Musi robić to tak, aby wypływająca z jego strony inspiracja przerodziła się u odbiorcy w motywację. Motywację do działania. Bo nie można kogoś zmotywować, można go tylko zainspirować do tego, by sam znalazł w sobie motywację. Wrócę do tego przy innej okazji.

No to co z tą podróżą? Po prostu – skończ gadać, zacznij działać. I nieważne, że jest czerwiec i zbliżają się wakacje. Chcesz zdobyć nowe kwalifikacje, idź na kurs. Chcesz przebiec maraton, zacznij biegać krótkie dystanse i stopniowo zwiększaj odległości. Jeśli jesteś ptakiem i chcesz latać – rozłóż skrzydła i fruń. Jeśli jesteś człowiekiem – nie naśladuj ptaka.

fot. Sylwia Wolak

5 komentarzy

Sylwia, 05.06.2014, 00:11

Anna Maria Jopek "Tam, gdzie nie sięga wzrok" I już :)

, 05.06.2014, 00:32

No zgadzam się, zgadzam.....ja czekam na kopniaka no i jakieś trzęsienie by sie tez przydało....mózgu:)

Mariusz Włoch, 05.06.2014, 11:37

"Trzęsienie mózgu" - to chyba mocnej inspiracji potrzebujesz :) A co do Anny Marii Jopek - do niedawna patrzyła na mnie z wielkiego plakatu po drugiej stronie ulicy, potem przyszła kampania wyborcza i zamiast Anny powiesili tam jakąś polityczną gębę...

Jadzia, 06.06.2014, 14:29

A jak człowiekowi wydaje się, że jest ptakiem? Świrów nie brakuje dookoła....

Mariusz Włoch, 06.06.2014, 21:51

Cóż, świry były, są i pewnie będą. Swoją drogą właśnie zacząłem się zastanawiać, co się dzieje, kiedy ptakowi się wydaje, że jest człowiekiem.