Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

Krew, pot i łzy, czyli co sport ma...

1 lutego 2019

Wiele osób bardzo się dziwi, kiedy na szkoleniach oświadczam, że nauka języka to brat bliźniak ukierunkowanego uprawiania sportu w celu...

Jak zacząć mówić po szwedzku, czyli DCM szwedzki 1

19 września 2018

Dziś opuścił drukarnię kolejny dodruk książek DCM do języków skandynawskich, więc od jutra realizujemy złożone zamówienia. Na stronie www.wj-publishers.pl możesz zerknąć na przykładowe lekcje z już dostępnych podręczników, do szwedzkiego też, ma się rozumieć. Dziś chciałbym napisać parę słów właśnie o Direct Communication Method szwedzki 1 – podręczniku do nauki posługiwania się językiem szwedzkim.

Jak zbudowany jest DCM szwedzki 1 i inne podręczniki DCM? Podręczniki składają się z lekcji, po określonej liczbie lekcji (w zależności od wersji językowej) proponuję ci wykonanie ćwiczeń leksykalno-gramatycznych, które pomogą ci powtórzyć materiał. Wspomniane ćwiczenia znajdziesz pod koniec książki, poza tym będzie tam także zestawienie słówek i zwrotów, które wystąpiły w książce, rozwiązania ćwiczeń oraz zapowiedzi wydawnicze. I tyle.

Czy pochłonięcie szwedzkiego to jakieś szczególnie trudne zadanie? Chyba nie, bo to dość prosty w budowie język. A skoro tak, to rzeczy prostych nie należy komplikować, tylko brać je takimi, jakie są. W temacie języka wygląda to w skrócie tak: jeśli masz przed sobą proste zdania, to się ich naucz i zacznij się nimi posługiwać. I nie komplikuj czegoś, co jest proste i świetnie się sprawdza.

DCM szwedzki 1 to – podobnie jak wszystkie podręczniki DCM oznaczone tym numerem – książka na umownym poziomie A1 (o moim podejściu do poziomów pisałem tutaj). Zatem podstawy, na których opiera się wszystko, co pojawia się później. Chodzi o zachowanie pewnej kolejności, procedury, tak jak przy budowie domu – najpierw fundamenty, najlepiej tak solidne, jak się da, by się potem chałupa nie zawaliła i nie trzeba było budować jej od nowa. I znów się powtórzę – szkoda na to czasu, zdrowia, pieniędzy.

Przy tworzeniu tego podręcznika kierowałem się oczywiście tą samą zasadą, jak przy innych pozycjach – nie przesadzić z dawkami, żeby nie doszło do językowego złotego strzału. Przeładowany amator nauki szwedzkiego to zniechęcony amator nauki szwedzkiego. A nie o to przecież chodzi. Zatem dla przypomnienia: kiedy pojawia się nowa struktura gramatyczna, ograniczam liczbę nowych słówek, kiedy struktura jest już w miarę opanowana, zwiększam liczbę nowego słownictwa, aby pokazać owej struktury szeroką funkcjonalność.

Dalej idzie tak, jak na DCM przystało: zaczynamy oczywiście od „jak się nazywasz”, „skąd jesteś”, „gdzie pracujesz”, czyli standardowych elementów komunikacji. Od początku uczysz się opisywać to, co robisz w danej chwili, ćwiczysz spostrzegawczość w opisywaniu najbliższego otoczenia i towarzyszących ci osób (realnych i postaci podręcznikowych, zwłaszcza Aldony, która nigdy nie zawodzi). A do tego potrzeba oczywiście pewnych środków językowych. I z tym bywa różnie – w zależności od języka.

Poniższy akapit pochodzi z tekstu o DCM norweski 1, jednak doskonale pasuje także do szwedzkiego:

W DCM norweski 1 pokazuję, na czym polega stosowanie form określonych i nieokreślonych rzeczowników, i jak zachowują się w takich sytuacjach przymiotniki. Wprowadzam także przysłówki, abyś mógł powiedzieć, jak coś robisz, są zaimki dzierżawcze, byś mógł określić właściciela różnych rzeczy, i wiele innych. A co z tzw. czasami? DCM norweski 1 to odmiana czasowników w czasie teraźniejszym, a że to zagadnienie banalne, więc szybko zapada w pamięć wszystkim, którzy otworzą się na nową wiedzę i umiejętności. Zagadnienia tematyczne w DCM norweski 1 to m.in. cechy charakteru, czynności wykonywane w ciągu dnia i częstotliwość ich wykonywania, rodzina, mówienie o swoich umiejętnościach oraz ich braku itd. To także sporo zwrotów z życia codziennego, by komunikacja miała charakter jak najbardziej zbliżony do naturalnego.

W  DCM szwedzki 1 nieco bardziej rozbudowana w porównaniu do DCM norweski 1 i DCM duński 1 została kwestia liczby mnogiej. Oczywiście robiłem wszystko, aby ten temat pozostał tak prosty, jak tylko się da. Zatem podaję deklinacje i stosowne przykłady, abyś widział, o co w tym chodzi. Można to wszystko opanować, naprawdę, wystarczy trochę zaangażowania i chęci poznania czegoś nowego. Czyli: ciekawość. Mam nadzieję, że jesteś ciekawym człowiekiem, bo to zdecydowanie przyśpiesza naukę czegokolwiek – świata, życia itd.

I znów pytanie: a co będzie w części 2? Poniżej ponownie kopiuję kawałek tekstu o podręczniku DCM norweski 1:

O ile „1” to dominacja rzeczownika i przymiotnika, tak w „2” władzę przejmie czasownik. Pojawi się czas przyszły, przeszły, przeszło-teraźniejszy, będzie też zabawa z szykiem zdania. Jednym słowem to, co sprawia, że wejdziesz na wyższy poziom w kwestii umiejętności językowych. Nie umiem w tym momencie podać dokładnej daty, kiedy ukaże się część 2, mam już całkiem sporo przygotowanego materiału – informacje o postępach będę zamieszczał na bieżąco.

Możesz już teraz zajrzeć na stronę wydawnictwa WJ PUBLISHERS www.wj-publishers.pl i sprawdzić, co jeszcze się tam szykuje.

I jeszcze informacja o ścieżce dźwiękowej: na ten moment ścieżki dźwiękowe do DCM szwedzki 1, DCM norweski 1 oraz DCM duński 1 nie są jeszcze dostępne. Pracujemy nad tym, pokonując przeróżne przeciwności losu.

Brak komentarzy