Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

Solidne podstawy, czyli Direct...

26 lipca 2018

Lada moment ukaże się na rynku – po Direct Communication Method włoski 1 i 6-cio częściowej serii do niemieckiego Direktes Deutsch –...

Sztuka łączenia, czyli jak zostać...

5 lipca 2018

Zdaję sobie sprawę, że trwają wakacje, po mundialowych boiskach toczy się napędzana pieniędzmi sponsorów piłka, że opiekane słońcem...

Echolalia Aldony, czyli po co uczyć...

12 kwietnia 2018

Zadawanie pytań to bardzo ważna część komunikacji międzyludzkiej. Zadajemy pytania, żeby się czegoś dowiedzieć, a przy tej okazji z reguły...

Ósmy pasażer Nostromo, czyli ty też jesteś postacią z książek DCM

18 marca 2018

Na rynku jest już sporo podręczników Direct Communication Method włoski 1, a ja dostaję różne zapytania dotyczące ich użytkowania, pragnę zatem zgłosić pierwszą serię podpowiedzi, jak najlepiej ze wspomnianych książek korzystać, aby dały maksymalny efekt. Jestem w trakcie przygotowywania instrukcji obsługi: większość wskazówek umieszczę tutaj oraz na stronie wydawnictwa WJ Publishers (strona jeszcze jest w budowie), być może pojawią się instrukcje w postaci krótkich filmików, jednak nie wszystko naraz i trzeba to wszystko dobrze przygotować.

Wkrótce pojawią się także kolejne tytuły z serii Direct Communication Method: angielski, niemiecki, norweski, duński, szwedzki, hiszpański i fiński (ten ostatni może nieco później, bo po pierwsze - to hobbystyczny projekt uboczny, a po drugie – zapotrzebowanie na tenże język jest póki co stosunkowo niewielkie). Oczywiście poza podręcznikiem do włoskiego (przed rebrandingiem znanym pod tytułem Italiano Diretto) nieprzerwanie od roku 2011 dystrybuujemy do szkół, a od 2017 także do odbiorców indywidualnych serię podręczników Direktes Deutsch, która zbudowania jest nieco inaczej niż podręczniki Direct Communication Method – w skrócie DCM.

Dziś chcę udzielić paru wskazówek dotyczących bohaterów podręczników DCM. W przedmowie do pierwszej części DCM włoski 1 znajduje się taki fragment:

W podręcznikach DCM poznasz przygody kilku uczestników kursu językowego – od początku uczysz się razem z nimi. Możesz wcielić się w każdego z nich, możesz stać się nowym uczestnikiem kursu – tutaj może cię ograniczać tylko twoja otwartość i wyobraźnia. Gromadź informacje o każdym z uczestników (masz na to nawet specjalne miejsca), potem opowiedz o każdym z nich – wszystko, czego zdążyłeś się dowiedzieć. Dodawaj nowe informacje i powtarzaj to ćwiczenie cyklicznie, bo dzięki temu z niezwykłą łatwością będziesz opowiadać o sobie. A ta umiejętność z pewnością ci się przyda w wielu sytuacjach, np. podczas rozmowy o pracę czy nawiązywania nowych znajomości.

Bohaterów, czyli uczestników książkowego kursu jest zasadniczo 6. Czasem pojawia się m.in. nadopiekuńcza mama jednego z nich, w charakterze kontroli postępów swego jedynego 31-letniego syna, jednak nie traktujmy jej jako stałego członka grupy. Osobą nr 7 jest trener, prowadzący, ktoś, kto trzyma cały kurs w ręku i steruje postępami swoich podopiecznych. Czyli dzieje się tam to, co zwykle dzieje się na prowadzonych przeze mnie i moich trenerów zajęciach. Tak się składa, że przez wiele lat to właśnie uczestnicy zajęć dali mi masę wskazówek, jak w jeszcze lepszy sposób mogę sprawiać, aby nabywanie umiejętności językowych przychodziło im z większą łatwością.

W książkach DCM osobą nr 8 jesteś ty. Trochę przypomina to tytuł pewnej kultowej już produkcji filmowej – „Obcy, ósmy pasażer Nostromo”. Miejmy nadzieję, że przy okazji nauki języka zabawa przybierze nieco inny obrót. Zatem jesteś osobą nr 8 – odpowiadaj na pytania kierowane do innych uczestników, zadawaj sobie te pytania sam, zwłaszcza, kiedy uczysz się samodzielnie, bo jeśli pójdziesz na kurs językowy prowadzony we właściwy sposób DCM, większość roboty wykona za ciebie dobry trener. Właśnie, dobry – mam nadzieję, że na takiego trafisz, bo z tym to różnie bywa.

A po co gromadzić informacje o innych uczestnikach zajęć? Powody są banalne – po pierwsze pokazujesz, że interesujesz się drugim człowiekiem. Założę się, że kiedy zapytasz Andrzeja: „A jak tam się miewa twój pies? Lepiej z nim?” Andrzej się ucieszy i z chęcią odpowie na pytanie. Po drugie gromadzenie informacji o innych pomaga w ułożeniu wypowiedzi o sobie – może się to przydać np. podczas rozmowy o pracę, która to przecież jest formą autoprezentacji. Po trzecie, nie improwizujesz. Co się tyczy improwizacji, to podzielam tu zdanie Jana Ptaszyna Wróblewskiego, który mawia, że „dobra improwizacja to taka, która została starannie przygotowana.” Mówienie o innych to nauka mówienia o sobie. Po czwarte – jesteś przygotowany do ewentualnej improwizacji, kiedy nagle zostanie do niej zmuszony. Po piąte – ćwiczysz pamięć.

Drogi użytkowniku książek DCM – poczuj się jak jeden z uczestników kursu. Jak piszę we wstępie - tutaj może cię ograniczać tylko twoja otwartość i wyobraźnia. Mam nadzieję, że świetnie sobie poradzisz. To oczywiście nie wszystko – o kolejnych sprawach napiszę wkrótce.

Brak komentarzy