Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Komunikacja, NLP, rozwój osobisty

Pęd drogą donikąd, czyli o czym wiedzieli The Beatles

1 czerwca 2016, komentarze (2)

Nadeszły takie czasy, w których wszystko dzieje się bardzo szybko. Cóż, sami ten świat rozpędziliśmy, a on wymknął się potem spod kontroli i teraz to człowiek musi mocno się starać, aby za światem nadążyć. „Kto się zatrzymuje, ten się cofa” głosi dość popularne stwierdzenie, zgodnie z którym powinniśmy dążyć do ciągłego ruchu i rozwoju. A ciągły rozwój ma zaowocować sukcesem. Sukcesem, który w dzisiejszym świecie rozumiany jest – głównie na poziomie ogólnodostępnym – jako zrobienie kupy (nie, nie, to jeszcze nie koniec zdania) pieniędzy i pokazywanie tego wszystkim dookoła. Pieniędzy, z którymi z reguły idzie w parze sława, rozpoznawalność, pozorne przywileje i reszta podobnych rarytasów. Tyle że to może szybko przeminąć.

Pędzimy, zamiast żyć. I może właśnie dlatego warto czasami się po prostu zatrzymać. A że w tym czasie się cofasz? Cóż, nawet samochód, który ma sześć biegów „do przodu”, niekiedy potrzebuje biegu wstecznego, więc chyba nie jest to aż takie złe. Zatrzymać się i pobyć przez chwilę w tym, co się dzieje tu i teraz. Jak dziecko. Dziecko, które potrafi zatopić się w chwili bieżącej w stu procentach: bawi się, szaleje, doświadcza, nie myśli o tym, co będzie za tydzień czy choćby za godzinę. Dorośli już tego nie potrafią – tracą tę piękną, pierwotną umiejętność, bo dociera do nich presja sytuacji życiowych i tego, co powinni osiągnąć. Dziecko także ją utraci, bo dorośli – niestety - w większości przypadków wskażą mu sposób działania i życia w świecie.

Pędzimy do przodu, na oślep, drogą donikąd – często tylko po to, by mieć więcej, jeździć szybciej, świecić jaśniej. Człowiek łudzi się, że jeśli zarobi tyle a tyle, kupi to i tamto, wypije tyle i tyle, to wtedy będzie szczęśliwy. Okazuje się, że takie marzenia oparte o niepewną przyszłość często prowadzą do rozczarowań. Bo zdobycie pieniędzy nie daje szczęścia - owszem, pieniądze umożliwiają i ułatwiają wiele rzeczy, jednak same w sobie nie są gwarantem szczęścia. Pieniądze zmuszają do ciągłego pędu, do przyśpieszenia, do „chcenia” więcej i więcej. Czy to dobra droga? Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie.

Bo czasami lepiej zatrzymać się, otrząsnąć i dla odmiany powąchać prawdziwe, żywe kwiatki. I tego doświadczyć. Zawsze lepiej powąchać kwiatki z własnej woli niż wąchać je potem od spodu, kiedy będzie już za późno.

Czy zatem powinniśmy zrezygnować z rozwoju i budowania czegokolwiek? Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie, tylko że warto robić to wszystko z umiarem i zachowaniem rozsądku. Bo kiedy człowiek ślepo pędzi przed siebie, może nagle odczuć pustkę i zacząć zadawać sobie pytania, które do tej pory skutecznie tłumił i wypierał.

A wtedy może się okazać, że cała ta impreza nie ma większego sensu, jeśli brakuje jej najważniejszego składnika, o którym wiedzieli The Beatles:


2 komentarze

J, 01.06.2016, 18:36

Cudnie napisane i takie prawdziwe - podpisuję się rękami i nogami!!! :)

ya, 03.06.2016, 18:20

Umiar i zdrowy rozsądek - skądś to znam :))))))