Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Trener nowych czasów

Walka z systemem, czyli czasem trzeba...

11 maja 2017

W większości przypadków cały proces przebiega tak: ktoś chce się uczyć języka, więc zasięga informacji, dowiaduje się, czego może...

Jak wybrać właściwą metodę, czyli człowiek to skomplikowana istota

6 maja 2016, komentarze (4)

Podejrzewam, że większość z nas lubi rzeczy dopasowane, szyte na miarę, ekskluzywne, wyjątkowe. To naturalne i nie ma co się nad tym szerzej rozwodzić – kiedy jedna kobieta wkłada nową super sukienkę i widzi inną kobietę dokładnie w takiej samej sukience, to nie jest z tego powodu szczególnie szczęśliwa. Z drugiej strony kibice jednej drużyny wyglądają identycznie. Cóż, wszystko zależy od sytuacji, człowieka, pewnie także układu gwiazd i ilości wody na Marsie.

Żeby znaleźć coś specjalnie dla siebie, trzeba wykonać serię testów i prób. No bo jak inaczej masz się dowiedzieć, że coś jest właśnie dla ciebie? Podobnie ma się sprawa z wyborem metody nauki języka. A z pomocą w wyborze metody rzecz wygląda jeszcze trudniej. Bo pojawia się ktoś potencjalnie zainteresowany nauką i pyta: „Jaka metoda będzie dla mnie najlepsza?” albo „A czy ta wasza metoda jest dla mnie dobra?”. Najpierw zajmę się pierwszą sprawą.

Jaka metoda jest dla ciebie najlepsza?

Cóż, żeby cokolwiek powiedzieć, potrzebowałbym garści informacji - tak w skrócie, bez żadnej szczególnej kolejności i z przymrużeniem oka:

- jesteś ekstrawertykiem czy introwertykiem?

- wolisz pracować grupowo czy indywidualnie?

- jesteś osobą wewnątrz- czy zewnątrzsterowną?

- lubisz mówić głównie o sobie czy o innych?

- uczysz się w oparciu o podobieństwa czy różnice?

- wolisz otrzymywać wolność wyboru czy preferujesz procedury?

- wykonujesz zadania, by coś osiągnąć czy aby czegoś uniknąć?

- opowiadając o czymś przedstawiasz masę detali czy tylko najważniejsze rzeczy?

- lubisz prowadzić teoretyczne rozważania czy przystąpić do działania?

- określasz sam siebie jako „umysł ścisły” czy „humanistę”?

- masz dobry słuch muzyczny?

- potrafisz słuchać innych?

- czy brak sukcesu uważasz za porażkę czy okazję do nauczenia się czegoś nowego?

- bawiąc się w psychologa: jesteś typem dramatycznym, poważnym, ofiarnym czy innym?

- w trójkącie dramatycznym: jesteś katem, ofiarą czy ratownikiem?

- jesteś sangwinikiem, cholerykiem, melancholikiem czy flegmatykiem?

- jesteś człowiekiem otwartym czy zamkniętym na to, co nowe?

- masz szerokie zainteresowania czy jesteś specjalistą w jednej dziedzinie?

- jakie masz hobby / pasje?

- jesteś optymistą, realistą czy pesymistą?

- jesteś wzrokowcem, słuchowcem czy kinestetykiem?

- jesteś sową czy skowronkiem?

- jaki tryb życia prowadzisz: aktywny czy „siedzący”?

- jesteś wytrwały czy szybko się poddajesz?

- pracujesz systematycznie czy serią zrywów?

- jaki jest twój cel nauki?

- ile czasu przeznaczasz na naukę każdego dnia?

- kto wspiera cię w tym, co zamierzasz robić?

- do jakiego stopnia zamierzasz współpracować z prowadzącym?

To dopiero garść informacji wstępnych, które pomogłyby przy doborze metody. Oczywistą rzeczą jest, że nie zadaję takich pytań wprost przy pierwszym spotkaniu, choć to bardzo ułatwiłoby sprawę. Gdybym to robił, potencjalny uczeń uciekłby w popłochu z myślą, że został zaatakowany. A przecież to wszystko dla jego dobra. Jednak chociaż pytań nie zadaję, to otrzymuję bardzo dużo odpowiedzi.

A teraz druga sprawa: „Czy wasza metoda – Metoda Bezpośredniej Komunikacji - jest dla mnie dobra?”

Tak. Nie. Nie wiem. Spróbuj, włóż w tę zabawę całego siebie i wyciągnij z niej tak dużo, jak tylko się da – pomogą ci w tym prowadzący. Jednym się spodoba, innym nie. To normalne.

4 komentarze

Marcin M, 06.05.2016, 21:39

Właśnie zrozumiałem, że na jedno pytanie znam odpowiedź: jestem typem aktywnie siedzącym :)

Mariusz Włoch, 08.05.2016, 21:27

To obiecujący początek. Idź dalej :)

kama, 16.05.2016, 12:24

O rany, jak wywiad co najmniej na stanowisko głównodowodzącego sił zbrojnych. Zatem to musi być z przymrużeniem oka, prawda???

Mariusz Włoch, 16.05.2016, 16:11

Z takim delikatnym przymrużeniem, jednak fucha odpowiedzialna, bardzo bliska głównodowodzącego :)