Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

Nowości książkowe, czyli jakie...

30 listopada 2017

Stary rok się kończy, trwają wyprzedaże, pojawiają się zapowiedzi nowych modeli, więc dołączam się i chciałbym pokazać, co w nachodzącym...

Direktes Deutsch - dementi

27 listopada 2017

W związku z coraz liczniejszymi zapytaniami dotyczącymi niejasności związanych z podręcznikami „Direktes Deutsch” oraz...

Direktes Deutsch - jak kupić...

4 października 2017

Najprościej jest napisać maila (zakładka KONTAKT I WSPÓŁPRACA). W mailu możesz podać numer telefonu, wtedy oddzwonię – to nam...

Poczuj rytm, czyli co perkusja ma wspólnego z nauką języków

29 października 2015, komentarze (4)

Perkusja i nauka języków. Niemożliwe? Ależ skąd!. Zestaw perkusyjny doskonale się przydaje, kiedy chcesz, aby twoje wypowiedzi stały się płynne. A „płynne” znaczy: rytmiczne, melodyjne, z właściwą intonacją i odpowiednim akcentowaniem wyrazów. No i bez niepotrzebnego zastanawiania się.

Do pewnego momentu w sali, w której zwykle prowadzę przeróżne zajęcia, stała elektroniczna perkusja. Obecnie uczy się na niej grać pewien młody obywatel, ja natomiast zastanawiam się, czy nie zakupić innego zestawu elektronicznego - akustyczny jest nieco za głośny. Bo perkusja bardzo ułatwia naukę języków (i nie tylko). I nie tylko na początkowym etapie nauki, choć tu jej zasługi wydają się największe.

No to po co komu bębny na warsztatach językowych? Np. do wyrabiania przydatnych nawyków.

Zacznijmy od prostego rytmu, a więc i prostych zdań – tu na każde słowo przypada jedno uderzenie. Dodam, że uderzenia powinny następować w równych od siebie odstępach, przydaje się tu także poczucie rytmu, ale jeśli umiesz tańczyć, to pierwszy etap masz zaliczony.

Weźmy prosty przykład, składający się z 4 słów – zastosujemy tu takt 4/4, czyli coś podobnego do bitu techno:

Najpierw na sucho: 1 – 2 – 3 – 4.

Powtórz to kilka razy, żeby złapać rytm (możesz też dorzucić trochę „umcy umcy” między uderzeniami, tak dla podkreślenia bitu).

A teraz rytm już z tekstem – pytanie i odpowiedź:

1 – Where       2 – are       3 – you       4 – from?

1 – I                2 – am       3 – from     4 – Poland.

Czyli:

1 – 2 – 3 – 4: Where are you from? I am from Poland. (Ostatni wyraz ma dwie sylaby – pamiętaj, żeby się zmieścić)

1 – 2 – 3 – 4: What is your name? My name is Arnold. (Tu też dwie sylaby w imieniu)

1 – 2 – 3 – 4: Hvor er du fra? Jeg er fra Danmark. (I tu dwie sylaby w wyrazie „Danmark”)

1 – 2 – 3 – 4: Hvem snakker du med? Jeg snakker med ham. (Dwie sylaby w „snakker”)

1 – 2 – 3 – 4: Var kommer du ifrån? Jag kommer från Sverige. (Dwie sylaby w „kommer” i „Sverige”)

Cała magia polega na tym, aby powtarzać i nabierać wprawy. Kiedy zauważysz, że wypowiadasz te zdania z coraz większą swobodą, zwiększ prędkość. I mów coraz szybciej. I jeszcze szybciej. A kiedy wypowiesz je z prędkością karabinu Uzi i uda ci się ta sztuka min. 10 razy pod rząd w poprawnej wersji, możemy powiedzieć, że opanowałeś pewien etap nauki.

Drugi etap to praca nad intonacją – intonacja pytania różni się od intonacji odpowiedzi (w niektórych językach jest to szczególnie słyszalne, np. w skandynawskich). Teraz przyjdzie ci to łatwiej, bo wypowiadasz już pytania i odpowiedzi swobodnie – pozostała zatem kosmetyka. Niezwykle przydatne jest tu słuchanie kogoś, kto już dany język opanował, i naśladowanie go. Chyba nie ma lepszej metody.

Zatem jeśli masz jeszcze kłopot z płynnym wypowiadaniem prostych zdań, zacznij wystukiwać nogą rytm (chyba że masz pod ręką perkusję) i dopasuj do tego słowa. I mimo że teraz wydaje się to nie do końca mądre, może się po chwili okazać, ze to całkiem fajna zabawa, a z pewnością skuteczna. Więc poczuj bit, feel the rhythm, ponieważ „rhythm is a dancer”, isn’t it?


Na prostym rytmie opiera się także wiele innych piosenek edukacyjnych, np:


czy


Miłej zabawy i przy okazji nauki!

4 komentarze

Marcin M, 30.10.2015, 10:17

Zaczynałem angielski od grania na gitarze piosenki "Yesterday" Beatlesów, nie wiedziałem co śpiewam, ale jakoś tak dobrze to brzmiało. Ne była to perkusja, ale zmieściłem się w kategorii instrumenty :)

Mariusz Włoch, 30.10.2015, 10:51

Czasem jest o wiele lepiej, kiedy nie wiesz, o czym śpiewasz :)

ben, 30.10.2015, 22:36

W nowych okolicznościach do utworów edukacyjnych dodałbym "Barkę".

martac, 31.10.2015, 22:13

"BArka" to chyba na inną imprezę, co? Tam jest rytm taki jakiś kołyszący, a tu potrzeba prostego bitu!