Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Sport i zdrowie

Wstać lepszą nogą, czyli tydzień...

21 kwietnia 2017

Na wstępie tego stronniczego wpisu polecę zapożyczeniem z Gombrowicza: Wojciech Waglewski wielkim muzykiem i poetą jest, a jego muzyka i poezja...

Wszedłem w nią, czyli jak łamaliśmy ciszę wyborczą

25 października 2015, komentarze (11)

Spełniłem patriotyczny obowiązek i teraz czekam na lepszy świat, choć chyba nie powinienem o tym mówić, bo w tej chwili nadal panuje cisza wyborcza. Cisza, której nie wolno łamać, a którą – niechcący, acz z premedytacją – dziś złamaliśmy, udając się w rodzinnym gronie na wybory. A chodzi o to, że komisja w lokalu wyborczym zachowuje wyborczą ciszę do tego stopnia, że nie odpowiada ani na „dzień dobry”, ani tym bardziej na „do widzenia”. A tu nagle wchodzą takie buraki i łamiąc ciszę wyborczą wykrzykują w drzwiach poważnego lokalu jakieś powitania. Komisja popatrzyła ponuro, widocznie przygnębiona wykonywaniem obowiązku patriotycznego, i zwiesiwszy nosy na kwintę zaniechała wydawania dźwięków.

No i po powrocie z wyborów, kiedy bulgotało we mnie rozeźlenie spowodowane brakiem ludzkiego odzewu ze strony komisji, odezwała się we mnie dusza romantycznego buntownika i złamałem ciszę prywatną, osobistą, z pomocą nowej płyty Melody Gardot „Currency of Man” (w wolnym homofonicznym tłumaczeniu: "Korozja w MEN"). O, jakże piękna to płyta! Jakże zmysłowa i rozbudzająca wyobraźnię!

Siedząc przed zestawem grającym, oczywiście podłączonym do prądu, odnoszę wrażenie, że tuż przede mną rozpościera swą fizyczność żywa Melody i śpiewa swym pięknym, uwodzicielskim głosem, tylko dla mnie. Mam nadzieję, że jeszcze chwila i zacznie tańczyć, też tylko dla mnie. A muzyka, idealnie współgrająca z tymże głosem (i mną jako słuchaczem), coraz bardziej się otwiera i wciąga mnie do środka. A skoro ona się otwiera, to w nią wchodzę. I zanurzam się w niej w całości. Jakże wspaniałe to uczucie, móc w pełni zanurzyć się w muzyce i śpiewie, który wyłącza cały wewnętrzny świat i zostawia słuchacza w sytuacji sam na sam z dającą się wręcz dotknąć zawartością płyty.

Kupiłem wersję „rozszerzoną” albumu, wersję, na której znalazło się 15 kompozycji, doskonale do siebie pasujących i budujących znakomity klimat od samego początku. Zatem doskonała inwestycja. 15 piosenek płynie jedna po drugiej, potem płyta się kończy i powstaje dylemat – puścić ją jeszcze raz czy może sięgnąć po którąś z poprzednich wydawnictw Melody Gardot? A może odwrócić kompakt na drugą stronę? Ciekawe, jakie dźwięki wydobyłyby się z głośników. I jak prędko leciałbym z wywieszonym jęzorem po nowy odtwarzacz…

Coś, co zasługuje na szczególną uwagę, to znakomita jakość nagrań: na płycie jest ciepło, zmysłowo, delikatnie, kojąco, relaksująco, mrucząco, drapiąco w kark, głaszcząco za uszkiem… Przestrzenne instrumentarium, dużo swobody. W tej sytuacji dodatkowo cieszy mnie zmiana czasu na zimowy, bo słuchanie takiej muzyki po ciemku tylko potęguje doznania.

Melody Gardot nagrała świetną płytę, mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z najlepszych albumów 2015 roku. A na pewno murowany kandydat do pierwszej dziesiątki. Jeśli szukasz ukojenia dla wszystkich zmysłów, zatop się w muzyce Melody Gardot. A jeśli właściwie do niej podejdziesz, ona się przed tobą otworzy, a ty w nią wejdziesz. A z ciszą wyborczą niech się dzieje, co chce…

11 komentarzy

Marcin M, 25.10.2015, 17:59

Naprawdę miła dla ucha jest Melody Gardot, do tej pory jakoś nie miałem okazji się jej przysłuchać. Mam nadzieję, że da mi w siebie wejść. A ciszę wyborczą złamaliście naprawdę brutalnie i po chamsku! Kto to widział, żeby do komisji wyborczej mówić "dzień dobry" i "do widzenia! ;)

kama, 25.10.2015, 19:09

A w mojej komisji członkowie też złamali cisze - odpowiedzieli "dzień dobry":)

kama, 25.10.2015, 19:10

A Melody Gardot nie znam, chociaż imię ma zachęcające do słuchania

Mariusz Włoch, 25.10.2015, 19:30

To musiałaś na bardziej wyluzowaną komisję trafić :) Jeśli chodzi o słuchanie Melody, to jak najbardziej zachęcam, przemiła muzyka i głos.

ben, 25.10.2015, 21:32

Patrzę na wstępne wyniki wyborów i mam pytanie - czy na tej płycie Melody Gardot są jakieś pieśni żałobne?

Mariusz Włoch, 25.10.2015, 21:44

Pieśni żałobnych tu nie znajdziesz - ta płyta raczej poprawia humor.

ben, 25.10.2015, 22:01

To może tym bardziej powinienem jej posłuchać?!

Mariusz Włoch, 25.10.2015, 22:03

Jak najbardziej. Zacznij od youtube, a potem kup płytę ;)

martac, 26.10.2015, 13:32

Piosenki Melody są bardzo fajne, przesłuchałam też parę starszych, warto, naprawdę.

axxel, 26.10.2015, 14:01

coś słabo łamaliście tą ciszę, bo wygrał kto wygrał. Mamy się bać?

martac, 26.10.2015, 14:09

Czego chcesz się bać? Płyty?