Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

Solidne podstawy, czyli Direct...

26 lipca 2018

Lada moment ukaże się na rynku – po Direct Communication Method włoski 1 i 6-cio częściowej serii do niemieckiego Direktes Deutsch –...

Sztuka łączenia, czyli jak zostać...

5 lipca 2018

Zdaję sobie sprawę, że trwają wakacje, po mundialowych boiskach toczy się napędzana pieniędzmi sponsorów piłka, że opiekane słońcem...

Echolalia Aldony, czyli po co uczyć...

12 kwietnia 2018

Zadawanie pytań to bardzo ważna część komunikacji międzyludzkiej. Zadajemy pytania, żeby się czegoś dowiedzieć, a przy tej okazji z reguły...

3+, czyli co język niemiecki ma wspólnego z fizyką

7 października 2015, komentarze (8)

Okazuje się, że refleks i znajomość gramatyki niemieckiej mogą poprawić ocenę z fizyki. Niemiecki i fizyka to na pierwszy rzut oka dość karkołomne połączenie, jednak okazuje się, że nie do końca. Bo dawno, dawno temu, kiedy nie było jeszcze internetu, chodziłem do pierwszej klasy liceum i na fizyce – przedmiocie, który spędzał wielu z nas sen z powiek - dostałem piątkę z niemieckiego.

W pierwszej klasie ogólniaka nie mieliśmy szczęścia do nauczycieli fizyki – zmieniali się co chwila i żaden nie mógł zagrzać na dłużej miejsca. Do momentu, gdy naszą klasę przejął pewien obywatel w mundurze i w stopniu kapitana. Wbrew wcześniejszym obawom nasz kapitan nie zaprowadził żelaznej koszarowej dyscypliny, wręcz przeciwnie – mrożąca powaga zasad fizyki jak gdyby stopniała, zelżała, a w młodych uczniowskich sercach zaświeciło wiosenne słońce. A wszystko za sprawą pewnych powszechnie dostępnych płynów, które sprawiały, że pan profesor pokazywał swe drugie oblicze. Tak, zgodnie z piosenką – „alkohol miał dobre, ale i złe strony.”

I właśnie któregoś późnego popołudnia, kiedy cała klasa świetnie się bawiła, a procenty wyzierały z ciała pana kapitana wraz z wydychanym powietrzem, nasz prowadzący wpadł na pomysł czegoś w rodzaju lingwistycznych kalamburów. Zadanie polegało na odgadnięciu, co łączy wymieniane wyrazy. A wymieniał dziewięć niemieckich przyimków, które mogą łączyć się z dativem (celownik) lub akkusativem (biernik) w zależności od tego, jaką sytuację opisują, np.

Ich lege das Buch auf den Stuhl. (Kładę książkę na krzesło / na krześle.)

Das Buch liegt auf dem Stuhl. (Książka leży na krześle.)

Zatem pan kapitan wymienił szybko słowa: an, auf, hinter, in, neben, über, unter, vor, zwischen. Szybko skojarzyłem i odpowiedziałem, dzięki czemu zgodnie z umową otrzymałem ocenę bardzo dobrą, czyli piątkę (szóstek wtedy jeszcze nie było). To znaczy – prawie otrzymałem. Bo chwilę później pan kapitan postanowił zrobić coś, co wcześniej mu się nie zdarzyło – pokażcie no pracę domową, powiedział. I w pierwszej kolejności przyszedł do szczęśliwego zwycięzcy, czyli mnie. A tu niestety, pracy domowej nie było. W związku z czym dostałem dwóję za brak pracy domowej.

I po szczęściu. Ale wtedy wpadłem na pewien negocjacyjny pomysł: A nie dałoby się zrobić z tych dwóch ocen jakiejś takiej jednej uśrednionej? - zapytałem. A kiedy nauczyciel się namyślał (szło to wolniej, bo procenty robiły swoje), dodałem: równiutka czwórka wychodzi! Jednak tu mój podstęp się nie udał – kapitan zgodził się wprawdzie na kompromis, ale z jego wyliczeń wyszło 3+. Musiałem się zgodzić, przecież to lepsze niż pała. I tym sposobem niemiecki pomógł mi dostać całkiem przyzwoitą ocenę z fizyki.

Powyższa opowieść pokazuje dwie rzeczy: po pierwsze - nigdy nie wiesz, kiedy twój nauczyciel przyjdzie na lekcję wstawiony, po drugie - nigdy nie wiesz, kiedy może ci się przydać wiedza językowa. Bo gdyby tak lepiej się przyjrzeć, to się okaże, że praktycznie wszystkie dziedziny są ze sobą jakoś połączone, w mniej lub bardziej oczywisty sposób, i każdego dnia można te połączenia odkrywać.

To jak można połączyć naukę języka z tańcem lub sportem? A w jaki sposób fotografia może wspomóc naukę języka? Co jazda na rowerze ma wspólnego z rozwojem językowych umiejętności komunikacyjnych?

Może na pierwszy rzut oka powyższe pytania wydają ci się dziwne, ale z reguły tak to już jest. Pokombinuj, wyjdź poza ramy, a znajdziesz rozwiązania, które z pewnością cię zaskoczą. Kto wie, może kiedyś na fizyce też dostałeś piątkę z niemieckiego. A może to dopiero przed tobą.

8 komentarzy

ivo, 08.10.2015, 17:55

A ja miałem tak, że kiedy w liceum we wrześniu mieliśmy opowiadać o spędzonych wakacjach, to na angielskim mogłem mówić o tym płynnie po rosyjsku i na odwrót. Ale żaden z tych nauczycieli nie chciał mi tego zaliczyć :)))

hamama, 09.10.2015, 10:45

To ja mam inne połączenie - wf z chemią. Polegało to na tym, że pani od chemii wysyłała jednego z ładniejszych kolegów po drożdżówki do sklepu, a on w zamian dostawał lepsze oceny z chemii. Taki układ działał całe cztery lata ogólniaka (stare czasy!)

Mariusz Włoch, 09.10.2015, 21:56

Biorąc pod uwagę obecne zasady o zawartości sklepików szkolnych, to tamto połączenie chemii z wf zapowiadało w pewien sposób przyszłość.

ivo, 09.10.2015, 23:07

a ja myślałem, że pan od wf pił C2H5OH w kantorku w ramach łączenia dyscyplin :)

martac, 11.10.2015, 19:49

Zastanawia mnie jedno - jak ten was uczył, skoro przychodził nietrzeźwy do pracy? Miał jakieś specjalne względy albo nadludzkie zdolności?

Mariusz Włoch, 11.10.2015, 19:58

Czasy były inne, a nauczyciel fizyki był bardzo potrzebny, więc parę kieliszków nikomu nie przeszkadzało.

martac, 11.10.2015, 20:31

To musiały być fajne czasy dla nauczycieli fizyki mówiących po niemiecku ;)

Mariusz Włoch, 11.10.2015, 21:48

Chyba takie faktycznie były, bo nasz fizyk nie wyglądał na niezadowolonego :)