Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Komunikacja, NLP, rozwój osobisty

Badylem do góry, czyli kiedyś to się świętowało Dzień Kobiet

8 marca 2015, komentarze (2)

Zgodnie z popularnym poglądem, że kiedyś wszystko było lepsze, rozpocznę tak - kiedyś to się świętowało Dzień Kobiet! Najbardziej odległe wspomnienia owego świętowania sięgają czasów podstawówki, kiedy to rano lecieliśmy do kwiaciarni, żeby odebrać zamówione wcześniej goździki, koniecznie z przybraniem, które następnie wręczaliśmy naszym paniom nauczycielkom, klepiąc przy tym jakieś niezborne życzenia. Tylko że do dziś nie rozumiem, z jakiego powodu wręczaliśmy im te bukiety badylami do góry. Może z braku znajomości zasad postępowania w tak delikatnej materii, może nieśmiałości, zawstydzenia, że bierzemy udział w tak ważnej imprezie, której powodzenie wpłynie na nasz dalszy los w szkole.

Poza wręczaniem kwiatów w szkołach odbywały się akademie, nie wiedzieć czemu często angażowano mnie do deklamowania wierszy i śpiewania wzniosłych pieśni. Wręczaliśmy także prezenty koleżankom – niby nie trzeba było, ale lepiej było prezenty dać, bo wtedy one kupowały nam coś na dzień chłopaka. Tak, to był przejaw pewnego wyrachowania z naszej strony. Mimo to wyglądało to wtedy tak szkolnie, niewinnie. Ciekawe, jak to wygląda dziś.

Świat dorosłych to całkiem inna historia. Dorosłym mężczyznom było chyba prościej, bo rozgrzani alkoholem prezentowali w tym dniu kozacką wręcz uliczną galanterię – na potęgę ustępowali kobietom miejsca w transporcie publicznym, otwierali drzwi i przepuszczali je przodem, co niektórzy rozdawali nawet goździki zupełnie obcym im istotom oraz prowadzili zaawansowane dyskusje. A potem tacy zadżumieni mężczyźni wracali do domów, gdzie czekały na nich żony, umęczone świętowaniem w zakładach pracy i obciążone wyrazami uwielbienia ze strony swoich kolegów. A tu mąż nagle melduje się z kolejnym goździkiem (badylem do góry?) i impreza trwała dalej, przeradzając się niekiedy w coś, co pozostawało tylko w rodzinnych czterech ścianach.

A dziś? Dziś też się świętuje, choć podpitych dżentelmenów na ulicy chyba ubyło, za to odbywają się różne imprezy, biegi, marsze. Hm, ale czy w dobie równouprawnienia huczne świętowanie Dnia Kobiet – święta uznawanego za komunistyczne i relikt dawnych czasów – nie wydaje się odrobinę nieaktualne? Cóż, jesteśmy w końcu ludźmi, mamy te same prawa, więc twórzmy swoją dobrą energią lepszą przyszłość.

Tyle że np. reklama ma inny pogląd na tę sprawę. Dzień Kobiet – jak i każdy inny dzień, któremu można dorobić ideologię – stanowi świetną okazję do podniesienia sprzedaży. No i mamy reklamy, w których panie domagają się prezentów, bo akurat są promocje w jakimś markecie. Reklamy, które utrwalają stereotypy, uprzedzenia, wzmacniają tzw. walkę płci i pokazują, że stworzenie i utrzymanie związku robi się coraz trudniejsze.

Nie dajmy się zwariować – bądźmy ludźmi i pozostańmy życzliwi, a w pierwszej kolejności dla tych, którzy są najbliżej nas. To tam wszystko się zaczyna. Bez względu na to, jaka data widnieje w kalendarzu.

PS. Jeździłem dziś rowerem po mieście i oddając się różnym obserwacjom utwierdziłem się w następującym przekonaniu: Polki to najpiękniejsze kobiety świata!

2 komentarze

Jadzia, 10.03.2015, 11:39

goździki to takie piękne kwiaty a tak niedoceniane "dzięki" poprzedniemu systemowi....

ivo, 16.03.2015, 15:56

UWOLNIĆ GOŹDZIKI!!!