Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

Przychodzą w nocy, czyli gdzie znika to, czego się nauczyłeś

18 stycznia 2015, komentarze (5)

Przychodzą w nocy. Tak pomiędzy godziną 1 i 3. Albo 2 i 4, zależy, na których trafiasz. Działają sprawnie, po cichu, w białych rękawiczkach. To zawodowcy. Przychodzą, rozglądają się, biorą się do pracy. Robią porządek. Porządek w twojej głowie. Bo ty śpisz, może masz w tym czasie jakieś przyjemne sny, a ktoś musi posprzątać. Jeśli sam wcześniej nie zrobiłeś. Trzeba zrobić porządek z tym, co w ciągu dnia wrzuciłeś do swojej głowy i czego – tak ci się przynajmniej wydawało – się nauczyłeś. W nocy przychodzą oni – strażnicy porządku, agenci podświadomości - i robią wszystko, abyś rano mógł znów normalnie funkcjonować.

A ty budzisz się rano, przekonany, że wszystko jest w najlepszym porządku. I tak naprawdę to tak właśnie jest, tyle że potem może się niestety okazać, że pewnych rzeczy musisz uczyć się jeszcze raz. Z jakiego powodu? Z bardzo prostego – nowa wiedza czy umiejętności, nabywane np. podczas nauki języka, muszą zadomowić się w twoim mózgu, znaleźć jakieś miejsce, które uznają za swoje. W przeciwnym razie będą się poniewierać i wprowadzać zamęt, a wtedy przyjdą strażnicy porządku i skutecznie je usuną. Dla twojego dobra. Bo podświadomość dba o to, aby było ci jak najlepiej.

I znów możesz zaczynać naukę od początku.

Podczas nauki języka czy jakichkolwiek nowych rzeczy w mózgu tworzą się nowe ścieżki neuronowe. Wygląda to trochę tak jak z wydeptywaniem przejścia przez trawnik – najpierw lekko ugnieciona trawa, potem trawa przybita do ziemi, następnie trawa znika, ścieżka staje się wyraźna, potem ścieżka się rozszerza, aż wreszcie powstaje całkiem przyzwoite, twarde, ubite i widoczne przejście na skróty. Ścieżki w mózgu też tak działają – w nauce języka (i czegokolwiek innego) potrzebne jest powtarzanie. Wskazane jest powtarzanie tak częste i intensywne, aby „wydeptać” ścieżkę. Bo po tej ścieżce przechodzić będą kolejne elementy językowe twojej układanki (nowe zdania, nowe struktury itd.)

A jeśli twoje ścieżki neuronowe nie są dostatecznie widoczne czy „utwardzone”, jeśli nie przećwiczyłeś nowych rzeczy wystarczająco mocno, twoja nowa wiedza jeszcze nie jest twoją wiedzą. To coś, co błąka się po bezdrożach, grzęźnie w błocie, a wtedy przychodzi strażnik porządku i robi swoje. Trochę na twoje życzenie. Bo gdybyś przyłożył się do nauki raz a dobrze, strażnik porządku nie miałby nic do roboty. Wtedy nie porządkowałby tego, co jego zdaniem jest zbędne. Bo strażnik porządku nie zabierze ci czegoś, co ma swoje miejsce i do czego on ma trudny – lub żaden - dostęp. Tak, nikt nie zabierze ci tego, co już umiesz. To, co masz w głowie, jest twoje. Masz to zawsze przy sobie i możesz z tego korzystać tak, jak chcesz. Pod warunkiem, że to tam jest.

Jeśli nauczyłeś się słówek i nauczyłeś się je stosować, nie musisz uczyć się tego od nowa za każdym razem. Bo już to umiesz. Ale gdy działasz na zasadzie „jakoś to będzie”, to jakoś to będzie. Tyle że wielu rzeczy będziesz się uczył od nowa jeszcze wiele razy. A to kosztuje czas i pewnie także pieniądze. Czyli w pewnym sensie sam siebie okradasz. A wystarczy wziąć się za naukę języka – czy czegokolwiek innego – i wbić sobie do głowy to, co powinno się w niej znaleźć. I już, raz a dobrze. Oszczędzasz czas, pieniądze i siebie samego. Po prostu.

5 komentarzy

axxel, 18.01.2015, 22:13

trochę to spłycę i uproszczę, ale przypomniało mi sie od razu przysłowie: czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. też jestem zdania, że jak już się za coś brać, to raz a dobrze; tak trzymać

mar kol, 19.01.2015, 18:09

"Przychodzi w nocy, czyli gdzie znika to, co wczoraj kupiłaś" - mój mąż w pobliżu lodówki :)

axxel, 19.01.2015, 23:14

Przychodzi w dzień, czyli gdzie znika to, co właśnie zarobiłeś - żona w sklepie z ciuchami

Mariusz Włoch, 22.01.2015, 21:02

Co lodówki i ciuchów - tam chyba też potrzeba jakiejś ścieżki neuronowej

uli, 24.01.2015, 21:02

dziekuje