Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Komunikacja, NLP, rozwój osobisty

Pierwsza randka, czyli bez kaszlu, bez flegmy

30 października 2014, komentarze (5)

Pewne komunikaty wdzierają się w ludzką podświadomość, czy tego chcesz czy nie. I wydaje się, że jesteś odporny na reklamę, bo tak sobie postanowiłeś. W niektórych przypadkach może to zadziałać, jednak większość spotów reklamowych w jakiś sposób zostaje wchłonięta przez podświadomość i stamtąd od czasu do czasu może się odzywać. Zwłaszcza wtedy, kiedy tego nie chcesz. To efekt tego, że mówisz do siebie: Na mnie reklama nie działa. Czasami może nie działać, fakt.

Inna rzecz - czy to prawda, że tzw. tematy tabu interesują najsilniej? Być może, bo do tej pory o pewnych sprawach się nie mówiło, a teraz przyszły takie czasy, że trzeba używać coraz silniejszych bodźców, by podtrzymać zainteresowanie ludzkości i generalnie pojętą sprzedaż. Przenosi się to także na sferę osobistą i stosunki międzyludzkie. Albo owych stosunków brak. Ale po kolei.

Niniejsze zdanie stanowi wyraz mojej niezwykłej odwagi w głoszeniu oryginalnych poglądów: Odnoszę wrażenie, że od reklamy nie da się w dzisiejszym świecie uciec. I mimo że reklama generalnie się naprzykrza, to jej działanie można także nazwać działaniem obronnym – reklama broni cię przed złymi wyborami, proponując rozwiązanie jedynie słuszne i właściwe.

Weźmy na przykład wyjście na randkę. Jedna i druga strona robi wszystko, by zaprezentować się jak najlepiej i przekonać potencjalnego partnera do siebie. Taki w sumie jest cel randki – efekt może być żaden, na jedną noc, na miesiąc, rok czy całe życie. A co ma do tego reklama? Ano może i niewiele, ale w każdej chwili może o sobie przypomnieć.

Bo jedna i druga strona spotyka się – dla potrzeb niniejszego wpisu zastosuję model tradycyjny – i zaczyna niepotrzebnie myśleć i się zastanawiać. Rozpoczęło się od zwykłej pogawędki na neutralne tematy, jednak podświadomość daje o sobie znać i może zatruwać rodzącą się błogość.

On: Jakoś dziwnie siedzi na tym siedzeniu. Pewnie ma wzdęcia i nie wie, jak to ukryć. Będę udawał, że tego nie widzę. Ta kura nie była chyba pierwszej świeżości. No i za dużo koperku.

Ona: Ale niewygodne to krzesło. Chyba stać go na lepszą restaurację? Ciekawe, czy on ma łupież. A nie, nie może mieć łupieżu, bo gdyby miał, to byłby niewidzialny. Widzę go przecież, więc chyba łupieżu nie ma.

On: A może ona nie trzyma moczu? Teraz w kółko o tym gadają. Cholera jasna, jeszcze krzesło zniszczy, ale obciach! Mogliśmy iść do jakiejś obcej restauracji.

Ona: Facet już nie jest najmłodszy, czterdziestka na karku. Chyba zbadał prostatę, co? Jeśli nie zbadał, to będzie wstawał kilka razy w nocy do kibla. I jak ja się wyśpię? A jak tu iść z takim do kina?

On: Założę się, że ma celullitis. Teraz chyba wszystkie mają, bo latają na te fitnesy i inne takie. Ale nawet ładna jest i nawet łatwo było się umówić.

Ona: Strasznie mu zależało na spotkaniu. Może jaki desperat? Pewnie dawno kobiety nie miał. A może to tylko tak dla zmyłki? A co będzie, jeśli konar mu nie zapłonie? Wcale bym się nie zdziwiła.

On: Mam nadzieję, że używa tych wkładek, żeby nie było przykrych zapachów, bo mi prysznic w mieszkaniu nie działa, a w wannie karp pływa.

Ona: Hm, on co chwila odkasłuje. Mam nadzieję, że zażywa ten lek na kaszel, bo na kaszel i flegmę to się nie godzę.

On: Ale mnie kaszel dusi, dobrze że wziąłem ten lek, bo gdzie tu odpluwać flegmę?

No i właśnie. Udana randka to randka bez kaszlu, bez flegmy. Chyba znacie tę reklamę?

Tylko co by się działo, gdyby ludzie faktycznie zaczęli tak myśleć podczas randek? W sumie nie jest to aż tak nieprawdopodobne, w końcu już dzieci mówią tekstami z reklam. Dorośli też, tylko niektórzy udają, że sami to wymyślili.

Chyba że jesteś bardziej odporny na reklamę niż ci się wydaje?

5 komentarzy

axxel, 31.10.2014, 17:54

Dialog niby przesadzony ale nie odbiega szczególnie mocno od rzeczywistości, i jak tu ludzkość ma sie rozmnażać i żyć w szcęściu?

ben, 02.11.2014, 22:26

Trochę przesadzasz, jak mam iść na radnkę z takim zestawem myśli to muszę sie najpierw dobrze zastanowić. Te reklamy aż tak nie psują codziennego życia.

Mariusz Włoch, 02.11.2014, 22:37

Pewnie, że przesadzam.

krzysiek, 04.11.2014, 00:05

ale z ciebie mózgowiec , ( pozytywny oczywiście ) , pozdrówko z Godziesz :-)

Mariusz Włoch, 04.11.2014, 17:45

Krzysiek - pozdrawiam zwrotnie!