Mariusz Włoch Blog

Zapraszam cię też na:

Polityka cookies

Nauka języków

Hamlet po wypadku, czyli o niedouczonym cytacie

13 kwietnia 2014, komentarze (2)

Być albo nie być, oto jest pytanie!

No właśnie. Niby proste, prawda? A tu Hamlet miał wypadek. Tak się zawstydził i zdenerwował, że aż doszło do samozapłonu. Teraz tkwi w środku płonącego samochodu i słabnącym z gorąca głosem powtarza: Być albo nie być, oto jest pytanie…

Co tak na niego zadziałało? Nie mógł już dłużej słuchać swojego najsławniejszego powiedzenia, które w kółko było przekręcane. Kto mu to zrobił? Przeprowadźmy małe śledztwo.

Stosowanie znanych powiedzeń, a zwłaszcza cytatów, to świetny sposób na zabłyśnięcie w międzynarodowym towarzystwie. Chcę tu jednak zwrócić uwagę na to, że jeśli już chcesz posłużyć się cytatem, zrób to fachowo albo wcale. Bo wtedy możesz wyjść na kogoś, kto będzie się upierał, że Kopenhaga leży w Finlandii, czyli w Azji. A suahili to narodowa potrawa Japończyków.

Zapamiętać znaczy zapamiętać

Cytaty, zwłaszcza w innych językach, wymagają jednej rzeczy: zapamiętania. Dokładnego, słowo w słowo. Bo nie da się zapamiętać cytatu tylko trochę, tak jak nie da się być tylko trochę w ciąży. Na pamięć znaczy na pamięć, i nie ma od tego odstępstw. Chyba nikt nie lubi, kiedy przeinacza się czyjeś słowa, a potem wmawia się takiemu, że tak właśnie powiedział. Tak się robi w polityce, ale przecież tobie chodzi o coś na wyższym poziomie, nieprawda?

Gdy pamięć zawodzi

A co zrobić, kiedy nie pamiętasz dokładnie, jak jakiś cytat „szedł”? Nie stosuj go. Powiedz to swoimi słowami, opisz, albo całkowicie pomiń. Za to nie idzie się do więzienia.

Mimo wszystko dobrze jest znać kilka trafnych cytatów, tak na czarną godzinę. Wypowiedzi sławnych osób, takich jak Mark Twain, Winston Churchill czy Doda znakomicie wypełnią nagłą lukę w rozmowie z obcokrajowcem. Gorzej, gdy rozmówca nie zna ani Churchilla ani Twaina.

Trening zrobi z ciebie profesjonalistę

Słynne słowa Hamleta to be or not to be, that’s the question, po norwesku å være eller ikke være, det er spørsmålet, czy po włosku essere o non essere, questo é il problema brzmią profesjonalnie, kiedy je zapamiętasz i wyćwiczysz. „Wyćwiczysz” oznacza, że będziesz w stanie wypowiedzieć tę sentencję (i oczywiście każdą inną) bez namysłu i zająknięcia. Jak profesjonalista lub ktoś sprawiający takie wrażenie.

Chyba że chcesz pozostać ciągłym amatorem. Nie, w to nie wierzę. Wierzę w ciebie i twoją ambicję.

Pomoc dla Hamleta

Pomóż Hamletowi otrząsnąć się z trawiących go płomieni wstydu i mów jak profesjonalista. Czy naprawdę chcesz brzmieć tak, jakbyś mówił drugim końcem?

A typowo szkolne tłumaczenia typu „ale przecież się uczyłem!” nie robią na mnie żadnego wrażenia. Za stary już jestem na takie numery. Może i się uczyłeś, ale co powinieneś zrobić, żeby się nauczyć?

Jedną banalną rzecz: uczyć się inaczej, bo twój stary sposób najwyraźniej nie działa.

PS. Ile cytatów jesteś w stanie znaleźć w tym wpisie?

fot. Sylwia Wolak

2 komentarze

ivo, 16.04.2014, 14:49

Mam pewnego znajomego, który przez cały czas sili się na anegdoty, bo myśli, że to takie elokwentne. A tak naprawdę, to przykro patrzeć ile wysiłku wkłada w przypominanie sobie wyczytanych lub zasłyszanych opowiastek. Mógłby po prostu powiedzieć coś od siebie, byłby w tym dużo bardziej autentyczny. No i zgadzam się - dokładny cytat albo wcale, z naciskiem na wcale!

Mariusz Włoch, 16.04.2014, 23:23

Czyli co za dużo to niezdrowo, nawet sławne powiedzenia mogą się znudzić. Chyba że wymyślać własne sławne powiedzenia. Świetnym tego przykładem jest jeden z bohaterów powieści Amosa Oza "Spokój doskonały". Polecam lekturę.